Wprowadzenie Pół kroku wstecz, czyli o fotografii weselnej Filmy VHS i DVD – Rejestracja i kreacja Wesele jak z filmu… Performatywność i magia dobrego początku Rytuał w zmediatyzowanym świecie Bibliografia
“Życie społeczeństw, w których panują nowoczesne warunki produkcji, przypomina olbrzymie zbiorowisko spektakli. Wszystko, co dawniej przeżywano bezpośrednio, oddaliło się, przybierając postać przedstawienia.”
Guy Debord
“Rzeczy realnie przeżywane wydają się nierealne i zachowują swój nierealny status, dopóki same nie przyjmą formy telewizyjnych obrazów. Żeby nadać realność własnemu życiu, trzeba je najpierw sfilmować wideokamerą i utrwalić na taśmie”
Zygmunt Bauman
Jedną z funkcji rytuałów jest wprowadzanie zmian w świecie, przeobrażanie natury sacrum lub profanum zgodnie z potrzebami społecznymi (Caillois 1995). W kulturze ludowej obrzędowe zmiany w świecie dokonywały się za pomocą słowa (Łeńska-Bąk 1999). Miało ono ogromną moc. Żeby w pełni zrozumieć jego status i zakres owej mocy sprawczej, wystarczy przypomnieć sobie, jakie niebezpieczeństwa, według wierzeń w tradycyjnej kulturze ludowej, czekały na tych, którzy pomylili się odprawiając obrzęd. [1]
Współcześnie, w kulturze typu audiowizualnego, obrzędy stopniowo ulegają mediatyzacji, a media rytualizacji, co podkreśla Robert Dzięcielski (2004) w podsumowaniu artykułu poświęconego uroczystemu wideofilmowani. Dzisiejsze rytuały coraz częściej są medialnymi lub przynajmniej zmediatyzowanymi spektaklami. Doświadczenia uczestnictwa zostają zapośredniczone przez obrazy, których oglądanie samo w sobie staje się coraz silniej skonwencjonalizowane. Czy są to rozgrywki sportowe, wystąpienia polityków, czy ważne dla społeczeństwa wydarzenia o charakterze narodowym – bierzemy w nich udział, siedząc przed telewizorem. Jak powiada Guy Debord (2006): “Życie społeczeństw, w których panują nowoczesne warunki produkcji, przypomina olbrzymie zbiorowisko spektakli. Wszystko, co dawniej przeżywano bezpośrednio, oddaliło się, przybierając postać przedstawienia”.
Coraz więcej aspektów rzeczywistości podporządkowanych jest zatem procesowi tworzenia jej wizualnych transpozycji. Dotyczy to w takim samym stopniu życia publicznego, jak i wydarzeń rodzinnych. Rytuał fotografowania i filmowania towarzyszy już, jak się wydaje, wszystkim etapom życia. Obok fotografii z uroczystości rodzinnych, które tradycyjnie dokumentowano, takich jak chrzest, ukończenie szkoły, ślub, na półkach domowych szafek coraz częściej pojawiają się też amatorskie i profesjonalne filmy – z porodów, studniówek i wesel. Chciałabym bliżej przyjrzeć się tym ostatnim. Ich pojawienie się i niezwykła popularność pozwala, jak sądzę, na opisanie i zdiagnozowanie pewnego szerszego zjawiska, które można określić mianem mediatyzacji rytuałów. Proponuję także potraktowanie tych produkcji filmowych jako szczególnej soczewki, przez pryzmat której można przyjrzeć się pewnym aspektom kultury audiowizualnej.
Praca naukowa finansowana ze środków na naukę w latach 2008-2009 jako projekt badawczy. Grant Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego nr N N109 243434 - Analiza roli filmowca i znaczenia filmu weselnego we współczesnej kulturze typu ludowego - kierownik projektu badawczego: dr Sławomir Sikora.
Prezentowany tekst powstał w toku seminarium Nowe media w kulturze współczesnej prowadzonego przez prof. Marylę Hopfinger w Szkole Nauk Społecznych Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Pragnę podziękować Pani Profesor za inspirujące uwagi i ciekawą dyskusję. W toku rozważań odwołuję się w nim do wyników badań, które prowadziłam razem ze Sławomirem Sikorą od 2006 roku najpierw w ramach Laboratorium etnograficznego: Wizualność w kulturze (Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego), a następnie realizując wyżej wymieniony grant. W oparciu o materiały zebrane w ramach Laboratorium napisałam i obroniłam pracę licencjacką Od rytuału do spektaklu – mediatyzacja obrzędów weselnych (IEiAK UW, 2008). W ramach grantu został również zrealizowany film antropologiczny Żeby to było ciekawe… (realizacja: Karolina Dudek, Sławomir Sikora; IEiAK UW 2009; 73 minuty). Badania nad współczesną obrzędowością weselną oraz rolą fotografa i kamerzysty kontynuuję obecnie w ramach projektu badawczego Muzeum Etnograficznego w Krakowie - Wesela 21.
[1] Ciekawym współczesnym przykładem tego, jak ważne jest ścisłe trzymanie się “tekstu obrzędowego” (w tym szczególnym przypadku ów “tekst” to konstytucja) jest głośna sprawa powtórnej przysięgi składanej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, Baracka Obamę. W czasie inauguracji przewodniczący Sądu Najwyższego John Roberts źle podyktował przyszłemu prezydentowi słowa. Wobec sugestii przeciwników prezydentury sugerujących, że przysięga jest nieważna, uroczystość powtórzono. Por. AJK, Obama przysięga po raz drugi, “Gazeta Wyborcza” 23 stycznia 2009.